Dorota Pietruszka „Łzy Sybiru”

Dorota Pietruszka, pedagog, nauczyciel, pasjonat historii. Członek Stowarzyszenia Pamięci Polskiego Sybiru. Odznaczona Srebrnym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej, Honorową Odznaką Sybiraka, Złotą Odznaką Honorową za Zasługi dla Związku Sybiraków, medalem „Pro Memoria”, za wybitne zasługi w utrwalaniu pamięci o ludziach i czynach w walce o niepodległość Polski podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu.

„Łzy Sybiru” to książka, która oddaje głos ofiarom sowieckiego
reżimu i ich niezłomnemu duchowi walki
o przetrwanie.
To przenikliwe i wzruszające wspomnienia dzieci zesłanych na
Sybir, które musiały stawić czoła największym wyzwaniom
w swoim życiu.
To opowieść o ich odwadze, wytrwałości, nadziei i wierze
w powrót do wolnej Polski.
Niech każda linijka tej książki, będzie świadectwem siły ludzkiego
ducha, zdolności do przetrwania w najbardziej niesprzyjających
warunkach i niezmierzonej zdolności do odnalezienia światła
w ciemności.
Zamów książkę już teraz i otwórz drzwi do niezwykłej opowieści,
która na zawsze pozostanie w Twoim sercu.


Przeczytaj fragmenty:
“Wyciągnąłem dłonie z kieszeni. Oczami wyobraźni wpatrywałem się cienie przemykające pomiędzy drzewami. Milczące, przerażone, współczujące cienie. Byłem tylko dzieckiem, ale wtedy, w tamtej chwili, poczułem na sobie ciężar dorosłości.
Jakiś starszy pan opowiedział mi historię tej osady, której mieszkańcy przybyli 10 lat temu. To oni zbudowali część baraków i domki wokół nich. Ale gdzie są teraz?
Pokazał mi cmentarz- kilka połamanych krzyży.
W szarym krajobrazie syberyjskiej tajgi jaśniejące drewno było jedyną iskierką nadziei, której nawet śmierć nie potrafiła wystawić na szwank. Zrozumiałem wtedy, że tamci przepadli w mrokach represji, składając swoje życie na ołtarzu wolności.
Było to jak pieczęć na losie nas wszystkich, którzy trafiliśmy na tą bezlitosną ziemię. Każdy krzyż na tamtym cmentarzu wznoszony był na duchu polskości, na wolności i niezłomności wszystkich zesłańców. Każdy grób był jak przypomnienie, że nasze istnienie na tej ziemi było walką, nie tylko o własne życie, ale też o godność, pamięć i przyszłość wszystkich zesłanych”.

“W barakach o niedostatecznej higienie, gdzie tłok był na porządku dziennym, stworzenia takie jak pluskwy były codziennym widokiem, ale nigdy jeszcze nie było ich tak wiele. Było po prostu czerwono od nich.
Mama najpierw je tłukła, próbując zmiażdżyć jak najwięcej na ścianie. Potem rozcierała je jakąś szmatą, desperacko starając się ochronić nasze skromne leże, ale kiedy stwierdziła, że nie da im rady, załamała się i rozpłakała”.

kontakt w sprawie zakupu:
dpdorota10@gmail.com

Skip to content